napisz o swojej bizuterii
Ważne! Strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu. Rozumiem Polityka prywatności Polityka prywatności i pliki cookie
City
Świetna biżuteria
Marcin Krukowski
Szanowny Panie Adamie,
Na przełomie maja i czerwca 2007 wykonał Pan dla mnie obrączkę w rozmiarze 8,5 – to był tytan z nacięciem. Kwadratowy rubin i coś w rodzaju L z żółtego złota. Wewnątrz wygrawerował Pan napis Wonderhood. Ten pierścień posłużył mi za zaręczynowy. Przyszedł kurierem bodajże UPS, jakieś 30 minut po zakończeniu sporu z moją przyszłą żoną.
Pół roku później nadal byliśmy jako para i zamówiliśmy u Pana obrączki, takie zwykłe – tytan plus na kobiecym brylant. A teraz od daty naszego ślubu czyli 20 października 2007 roku mijają 4 lata. Nadal mieszkamy tam gdzie mieszkaliśmy, ale mamy bardzo rzeczywiste wizje co do tego gdzie się przeniesiemy. To całkiem niedaleko. Mamy dziecko – córeczkę z lipca 2009 naprawdę nam się udała. No i właśnie dzisiaj obchodzimy taką naszą okoliczność, czwartą rocznicę ślubu.
Dzisiaj znaleźliśmy chwilę na kontemplację obrączki, którą dla nas stworzyłeś – symbolu solidnej podstawy udanego związku. Tego co w nas. W pierścionku zaręczynowym główny element jest wykonany z tytanu i symbolizuje zasadniczo dwie kwestie. Po pierwsze trwałość po drugie prostotę. Rubin również symbolizuje dwie sprawy. Piękno – to oczywista sprawa, oraz unikalność. Bo pewnie w 90’ciu przypadkach na 100 pierścionek zaręczynowy musi mieć brylant. Trzecim tworzywem jest złoto, symbol wagi i wartości. Ale to nie wszystko, ten walec o średnicy zewnętrznej 2mm większej niż wewnętrznej ma szczelinę, która jest wypełniona jeszcze czymś – powietrzem. Lekkim a koniecznym dla życia czynnikiem zamykającym kwestię elementem układanki stanowiącej jedną z podstaw udanego związku.
A potem zamówiliśmy obrączki. Również są proste i trwałe. Ale rzecz najważniejsza – są takie same, poza oczywistymi różnicami – żona ma brylancik. W obu figuruje data 2007-10-20, czyli jakieś 4 lata temu.
To tyle u nas Adasiu.
Gosia, Marcin, córka Lena i pies Kartel
Beata Chyc-Potok
Od 7-miu lat jestem zaślubiona klasyczną obrączką tytan+złoto+brylant.Wciąż zauroczona dziełem pana Adama (mężem też oczywiście),często komplementowana przez przypadkowych ludzi;jaka niezwykła ,minimalistyczna,oryginalna,itp.Ja poznaję dzieła mistrza i jest między nami, posiadaczami pana wyrobów(pomijam relacje w małżeństwach) sympatia,rodzaj porozumienia,zaryzykuję chemii.Jestem dumna,że jestem w „Hadrysiowym Gronie”. pozdrawiam
Agnes W.
Serdecznie dziękujemy za nasze obrączki , są dla nas czymś wyjątkowym , zapewne jeszcze kiedyś wrócimy
Agnieszka i Sylwek
Emilia Milewska
Najpierw zakochaliśmy się w kruszcu jakim jest tytan, potem wymarzyliśmy sobie obrączki tytanowe w połączeniu z białym złotem. Szukając w sieci twórców takiej biżuterii natrafiliśmy na Pana Adama, nikt w Polsce nie ma takiego portfolio „tytanowego”. W sobotę z Warszawy pojechaliśmy do Pana Adama zobaczyć biżuterię na własne oczy. Biżuteria była piękna ale tak naprawdę to Pan Adam i to jakim jest człowiekiem sprawił,że wiedzieliśmy,to Jego autorstwa obrączki chcemy nosić. Pan Adam to artysta z duszą,bardzo wrażliwy na szeroko rozumiane piękno i sztukę a przy tym nieznana Mu jest zarozumiałość. Polecamy dzieła Pana Adama i przy kolejnej okazji na pewno do Niego wrócimy.
Emilka i Tomasz